skuteczne szkolenia wystąpień publicznych

Wyjaśnij i podaj przykład

Nie wiem ile czytelniku masz lat, ale może pamiętasz stare kreskówki, w których bohaterom ukazywały się czasem postaci ‘anioła stróża’ i jego diabelskiego odpowiednika? Te postaci siadały zazwyczaj na ramionach głównego bohatera i podpowiadały mu by coś zrobił, lub nie zrobił (w zależności od preferencji danego ‘ducha opiekuńczego’).

Kolejna przydatna struktura jest związana z wyobrażeniem sobie takiej właśnie anielskiej lub diabelskiej postaci na twoim własnym ramieniu. Ten ‘duch opiekuńczy’ do niczego jednak nie ma cię nakłaniać, a tylko zadawać ci dwa proste pytania: „no i co z tego?” i „na przykład?”.

Kiedy mówisz o czymś, on pyta „no i co z tego?”. Wtedy musisz przypomnieć sobie, że publiczność chce z twojego wystąpienia wyciągnąć coś dla siebie. Odpowiedz więc diabelskiemu lub anielskiemu duchowi. Co dane o których właśnie powiedziałeś oznaczają dla odbiorców twojej prezentacji? Jak one się odnoszą do ich sytuacji, ich celów, ich życia?

Kiedy już to wyjaśnisz duch pyta „na przykład?”. Teraz pora byś zszedł na możliwie najbardziej konkretny poziom. Podaj przykłady, które pokażą jak to wszystko działa w praktyce. Gdybym opowiadał o treningach wystąpień publicznych które prowadzę, mogłoby to wyglądać tak:

– (Ja) Moje szkolenia to są ściśle praktyczne warsztaty, a nie wykład.

– (Diabeł) No i co z tego?

– (J) Dla ciebie jako potencjalnego uczestnika oznacza to, że w ich trakcie co najmniej 10 razy będziesz ćwiczył zastosowanie omawianych technik w praktyce. Co najmniej 10 razy będziesz stał na środku sali i prezentował swój materiał przed pozostałymi kursantami. Dzięki temu możesz bardzo szybko nauczyć się nowych zachowań i pozbyć się stresu.

– (D) Na przykład?

-(J) To mi przypomina jedną dziewczynę, która była na szkoleniu jakiś czas temu. Jak zaczynaliśmy bała się, że jak wyjdzie na środek to zemdleje, a pod koniec warsztatów już na zupełnym luzie sama zgłaszała się na ochotnika by jako pierwsza wykonać ćwiczenia. Następną rzeczą która odróżnia mnie od konkurencji jest to, że ja pracuję dla efektu. Zostaję z tobą tak długo aż się nauczysz.

– (D) No i co z tego?

– (J) Co oznacza że dostaniesz to, za co zapłaciłeś czyli konkretny efekt. Naprawdę się nauczysz robić dobre prezentacje.

– (D) Na przykład?

– (J) By dać ci bardziej konkretny obraz jak to wygląda, mogę powiedzieć że zdarzało mi się kończyć szkolenia o 3 w nocy. I potem po takich warsztatach dostawałem informacje że kursanci wypadali podczas wystąpień znacznie lepiej niż większość prezenterów.

I tak dalej i tak dalej… Myślę że już rozumiesz ideę. Zadanie sobie tych dwóch pytań na etapie przygotowywania prezentacji sprawi że wszystko co chcesz powiedzieć przetłumaczysz na język widowni. A język ten, jak już mogłeś wywnioskować, to język ich korzyści i zrozumiałych przykładów pokazujących zastosowanie czegoś w konkretnych sytuacjach.

Podchodząc do tego pod nieco innym kontem, możesz opracowując prezentację wyobrazić sobie, że po każdym akapicie ktoś w widowni mówi ci „A co mnie to obchodzi?” a potem „Czy ma to jakiekolwiek znaczenie praktyczne?” albo „Jak by to mogło wyglądać?”. To co jest kluczowe, to właśnie skupienie na tych dwu punktach: jak ich to dotyczy i jak to wygląda w praktyce.

Oczywiście czas na wyobrażanie sobie upierdliwego ducha opiekuńczego jest na etapie opracowywania treści przemówienia. Pozwoli ci to nadać treści kształt który będzie dobrze trafiał do słuchaczy. Podczas samego wystąpienia mogłoby to cię rozpraszać.

Ćwiczenie 22. Stwórz wypowiedź w oparciu o ten wzór. Trzymaj się tej struktury podczas prezentacji.

X
X

wystąpienia publiczne szkolenie