skuteczne szkolenia wystąpień publicznych

Nie używaj PowerPointa

Wiem coś na Twój temat, czego Ty jeszcze o sobie nie wiesz. Wiem że to, co przeczytasz poniżej, to prawdopodobnie będzie dla Ciebie najtrudniejsza rzecz o której przeczytasz na tej stronie. Najtrudniejsza do zaakceptowania. Wiem, że już za chwilę nie zgodzisz się z tym co Ci tu zaproponuję i w pierwszym odruchu będziesz chciał to odrzucić. Być może nawet pomyślisz że zwariowałem, a prawie na pewno stwierdzisz że posuwam się za daleko.

Za chwilę zdradzę Ci najskuteczniejszą technikę PowerPointowych prezentacji. Jest to sekretna technika, której nie zna większość prezenterów. Nie znają jej często nawet ci, którzy na co dzień prezentują z użyciem pokazu slajdów.

Ta jedna technika znacząco zwiększy siłę przekazu i atrakcyjność Twoich wystąpień. Nawet gdybyś miał nie użyć żadnej innej spośród metod które podam później, to jeśli tylko zastosujesz tą jedną, będziesz widział poprawę. Ta technika to..

Naciśnięcie guzika ‘B’ na klawiaturze.

Naciśnięcie guzika ‘B’, kiedy masz uruchomionego PowerPointa, powoduje całkowite zaciemnienie ekranu. Staje się on po prostu czarny i wygląda to jakby monitor został odcięty od prądu. Moja najlepsza, najważniejsza  rada dla Ciebie z głębi serca brzmi – trzymaj ten guzik ‘B’ cały czas wciśnięty.

Najlepsza technika PowerPointa to – po prostu nie używaj PowerPointa. Z wszystkimi technikami które podałem Ci w tej książce poradzisz sobie świetnie bez niego.

To jest ten moment, w którym obawiam się, że możesz sobie pomyśleć „O nie! Zawsze robiliśmy w tej firmie prezentacje z PowerPointem i zawsze będziemy robić”, albo „O nie! Nasi klienci oczekują PowerPointa, więc musi być PowerPoint”… lub coś podobnego. Pozwól mi wyjaśnić moje stanowisko.

Prezentacje PowerPointowe są jak komunizm – idea była szczytna, ale wykonanie zostało totalnie schrzanione. I tak samo jak w przypadku komunizmu, ci którzy schrzanili nie chcą przyznać, że popełniają błąd i uparcie tkwią przy swojej herezji. Jaka była idea na samym początku?

W pewnym momencie ktoś (całkowicie słusznie) uświadomił sobie, że obraz często działa na ludzi silniej niż słowa. Ludzie silniej zareagują jak zobaczą tygrysa, niż jak przeczytają słowo ‘tygrys’ napisane na tablicy. Pokazujmy więc ludziom obrazy – piękna idea.

Niestety bardzo szybko ktoś wpadł kolejny pomysł – ‘skoro ludzie reagują na obrazy, to zamiast po prostu mówić, będziemy tekst który mówimy wyświetlać im na slajdach. W ten sposób angażujemy więcej zmysłów i nasza informacja dociera kilkoma kanałami jednocześnie’. Mam złą wiadomość.

Niestety nie angażujecie więcej zmysłów i niestety wasza informacja nie dociera już żadnym kanałem. W tym punkcie nastąpiło wypaczenie idei. Tam gdzie miało być pokazywanie obrazu, skończyło się na pokazywaniu tekstu na slajdach. A pokazywanie tekstu na slajdach jest złe! Dlaczego?

Ponieważ ludzie nie potrafią jednocześnie czytać i słuchać. Po prostu – jeśli pokarzesz slajdy z tekstem podczas przemówienia, to ludzie znacznie szybciej przeczytają wyświetlany tekst niż ty go powiesz. I wtedy już nie mają żadnego powodu żeby Ciebie słuchać – powtarzasz przecież już to co już wiedzą.

A nawet jeśli na slajdach nie ma wielu informacji, to i tak to co będziesz mówił już nie będzie zaskakujące, nie będzie czymś nowym – i nie będzie atrakcyjne. Dodatkowo jeśli wszystko co mówisz jest na slajdach, to po co w ogóle robić prezentację? Nie lepiej po prostu rozesłać tekst mailem?

X
X

wystąpienia publiczne szkolenie