skuteczne szkolenia wystąpień publicznych

Buduj obrazowe porównania

Częścią wystąpień publicznych, jak również wielu innych życiowych sytuacji jest to, że chcesz kogoś przekonać do czegoś. Chcesz by ludzie przyjęli twój punkt widzenia, uznali twoje argumenty i zgodzili się z tobą. No i w końcu chcesz by podjęli zgodne z tymi argumentami działania.

Idealny rezultat prezentacji to zazwyczaj nie jest to, żeby ludzie stwierdzili „Wow! Świetna prezentacja, co za fajny koleś!”, a żeby powiedzieli „Wow! Tak, on ma rację, zróbmy to!”. Teraz chcę ci przedstawić narzędzie, które znacznie ci w tym pomoże. Jest to metoda, którą nazywam argumentacją obrazową.

Może ona być z powodzeniem stosowana nie tylko podczas samej prezentacji. Świetnie się sprawdza także przy odpowiadaniu na pytania po wystąpieniu lub podczas debaty. Bym mógł wprowadzić cię w jej działanie, oderwijmy się na chwilę od środowiska typowo prezentacyjnego i przenieśmy się do sytuacji która kiedyś prawdopodobnie zdarzyła ci się w przeszłości.

Wyobraź sobie że jesteś u babci 😉 . Jak zawsze dostajesz bardzo obfity obiad. Obiad był pyszny, najadłeś się i jest super. Ale…porcja  którą dostałeś była za duża i na talerzu zostało jeszcze tyle, że starczyłoby dla drugiej osoby. Jesteś już pełny i nie możesz w siebie nic wmusić … i w tym momencie babcia oczywiście nie przyjmuje tego do wiadomości i chce nakłonić Cię do zjedzenia wszystkiego „bo nie może się zmarnować”. Znasz to?  Ok., no to teraz jak przemówić do babci, żeby przestała na nas naciskać?

1. Po pierwsze określmy jakiego argumentu babcia właściwie używa i jak chcemy na to odpowiedzieć. W tym wypadku babcia argumentuje: „Nie można marnować jedzenia”.  Nasza odpowiedź może brzmieć:

„Jedząc więcej niż potrzebuję szkodzę sobie, a nie pomagam”.

2. Teraz tworzymy w naszym umyśle uogólnienie tej naszej powyższej odpowiedzi. Czyli z poziomu rozmowy o obiedzie przenosimy się na poziom bardziej abstrakcyjny, na przykład poziom rozmowy o życiu. Uogólnienie w tym wypadku brzmiałoby:

„To, co jest dobre w pewnych warunkach, może być złe gdy warunki się zmienią”.

3. Następnie znajdujemy inny obszar w którym to uogólnione stwierdzenie ma zastosowanie. Bardzo ważna sprawa – jeśli tylko to możliwe, to niech ten inny obszar będzie znany osobie, z którą rozmawiamy. Może to być coś, w czym się specjalizuje i co zna z codziennych doświadczeń, albo coś wspólnego dla wszystkich ludzi. W tym wypadku takim obszarem może być branie leków. Babcie często biorą leki i wiedzą że branie leków może pomagać, ale może też szkodzić.

4. W końcu przenosimy nasze uogólnione stwierdzenie w ten wybrany, znany rozmówcy obszar, tworząc taką wypowiedź jak na przykład:

„Babciu, to jest tak jakbyśmy byli chorzy i kupili sobie proszki by się wyleczyć. Po pewnym czasie leki zadziałały i już jesteśmy zdrowi. Wyobraź sobie że wtedy ktoś by do Ciebie przyszedł i powiedział „w pudełku została jeszcze połowa proszków – wybierz je do końca bo się zmarnują”. Wiesz że leki są dobre kiedy jesteś chora, ale kiedy już wyzdrowiałaś to mogą Ci zaszkodzić więc ich już nie bierzesz. Tak samo jest z pożywieniem…”

Gdybyś próbował argumentować na poziomie logicznym, pewnie powiedziałbyś coś w rodzaju: „Słuchaj babciu, jak jem więcej niż mam ochotę to sobie szkodzę, bo obciążam organizm. Naprawdę, tak mówią naukowcy”. Która wersja brzmi bardziej przekonująco? Założę się że pierwsza. I jest tak dzięki temu, że stworzyliśmy obraz w umyśle babci. Co lepsze, obraz ten odnosił się do spraw, które znała ona z własnych doświadczeń.

X
X

wystąpienia publiczne szkolenie